Aromat:
W aromacie na pierwszym planie pojawiają się bardzo intensywne, pralinowe, a także mleczno-deserowe nuty czekolady, akompaniuje im wyraźna nuta kakao wniesiona przez ziarna kakaowca, na dalszy plan schodzą akcenty kawowe, suszonych owoców: rodzynki, orzechy laskowe i włoskie, nuty miodowe, a także akcenty papryczek, ale raczej w dość subtelny sposób.
Barwa:
Czarna, smolista, nieprzejrzysta, nieprzezroczysta.
Piana:
Beżowa, słaba, nie formuje czapy, drobnopęcherzykowa, tworzy umiarkowany pierścień, który dość szybko zanika, nie pozostawia lacingu.
Smak:
W smaku na pierwszy plan wychodzą nuty mlecznej oraz deserowej czekolady, pralinowość przemieszana z nutami dobrze zaznaczonych ziaren kakaowca, podkreślone są też akcenty czarnej kawy jak i zbożowej Inki, na drugim planie wyczuwalne są nuty suszonych owoców: intensywne rodzynki i śliwka, a także orzechy włoskie i laskowe (w mniejszym stopniu), dobrze zaznaczone są pikantne akcenty ostrych papryczek, które podgryzają w podniebienie, wyczuwalna jest również minimalna paloność, ziołowość, a także akcenty miodowe.
Goryczka:
Niska, ziołowa, minimalnie palona, niezalegająca.
Rodzaj:
Ciało w miarę pełne, wysycenie niskie, raczej półsłodko z pikantnymi akcentami na finiszu.
Podsumowanie:
Dobrze pijalne, gładkie, trochę oblepiające usta, w miarę pełne, nieźle złożone, zbalansowane w przyjemny sposób - mleczno-kawowe akcenty skontrowane umiarkowaną, papryczkową pikantnością pomagają piwu zachować równowagę, alkohol kompletnie niewyczuwalny mimo 10% ABV, fajny, solidny RIS z nieprzesadzonym akcentem papryczek, po prostu dobry, ale nie ma jednocześnie w nim nic odkrywczego.

