Aromat:
Rozpoczyna się od bardzo przyjemniej kompozycji, która w złożony oraz wyraźny sposób eksponuje kompleksowe nuty czekolady: spore połacie mlecznych akcentów stopniowo mieszają się z głębokimi nutami pralinowymi oraz deserowymi oddającymi akcenty wysokiej klasy belgijskich czekoladek. Kolejna faza to intensywne podkreślenie obecności kakao, które pojawia się za sprawą dużej dozy dodatku ekwadorskiej łuski kakaowca. Nieco później bukiet zapachowy buduje się wokół ciemnego cukru Muscovado oraz akcentów tostowych, opiekanych, melasy, karmelu, czy cukru trzcinowego. Drugi plan daje o sobie znać poprzez istotnie zaznaczoną podbudowę słodową, na która składają się zasypy czekoladowe, ciemne oraz delikatnie palone. Chwilę później w bardzo przyjemny sposób podkreśla się nuta dobrej gatunkowo, ziarnistej, zdecydowanie pało palonej kawy, która oprócz swoich charakterystycznych cech wnosi do piwa akcenty kawy z mlekiem wynikłe z dobrego połączenia z mleczną czekoladą. Kolejny etap wprowadza przyjemnie zakreślone nuty melanoidynowe opierające się na pumperniklu, przypieczonej skórce od chleba, przypieczonym spodzie od ciasta oraz umiarkowanie zaznaczonej nucie opiekanych pianek Marshmallow. Następie w dobrym tonie eksponują się akcenty suszonych owoców: tu głównie dominują orzechy laskowe oraz włoskie, a także nieco wycofane nuty rodzynek. Finisz typowy dla stylu, ziołowy, pochodzący od odmian chmieli użytych do chmielenia piwa typowo na goryczkę.
Barwa:
Delikatnie ciemno-miedziana ze zdecydowaną przewagą ciemnobrunatnych akcentów, z rubinowymi refleksami w przewężeniu szkła, nieprzejrzysta, nieprzezroczysta, klarowna.
Piana:
Jasnobeżowa, drobnopęcherzykowa, buduje niską czapę, która z czasem zanika do umiarkowanego i przyjemnie wizualnego pierścienia otaczającego ścianki szkła, pozostawia średni, przyjemny wizualnie lacing.
Smak:
Pierwszy łyk względem zastanego na początku aromatu niesie za sobą częściowe rozczarowanie. Rozpoczyna się od przyjemnych akcentów czekolady, która stawia na dobrze zaznaczone nuty mleczne stopniowo łączące się z jej deserową oraz mleczną odmianą, a także zostawiające nieco miejsca dla akcentów gorzkich. Kolejna faza buduje się wokół dobrze uzyskanych nut melanoidynowych: nie zabrakło pumpernikla, który łączy się z przypieczoną skórką od chleba oraz delikatnie przypalonym spodem od ciasta z nieco mniej intensywnymi nutami opiekanych pianek Marshmallow. Nieco później zaczynają ujawniać się akcenty kakao, które obecne są w piwie za sprawą dodatku w postaci ekwadorskiej łuski kakaowca - o ile w aromacie oddały one sporo walorów zapachowych tak w smaku efekt ten jest zwyczajnie przeciętny. Drugi plan swoją obecność eksponuje za sprawą przyjemnej podbudowy słodowej stawiającej na nuty zasypów czekoladowych, ciemnych, a także palonych. Kolejny etap to szerokie spektrum smakowe uzyskane dzięki obecności kawy w piwie. Przede wszystkim jej ziarnista odmiana nadająca charakterystyczne cechy nie tylko wprowadza typowe dla niej nuty, lecz rozszerza bukiet smakowy za sprawą umiarkowanej ilości paloności oraz przy pomocy kwaskawych akcentów odsłodowych. Nieco później wyczuwalne stają się nuty ciemnego cukru Muscovado łączące się z akcentami tostowymi, opiekanymi, melasy, karmelu, toffi oraz cukru trzcinowego. Nie zabrakło także obecności suszonych owoców, które pojawiają się za sprawą orzechów laskowych oraz włoskich i subtelnej nuty rodzynek. Finisz typowy, ziołowy, będący następstwem chmielenia piwa na goryczkę.
Goryczka:
Nisko-średnia w kierunku średniej, kawowa, palona, ziołowa, niezalegająca.
Rodzaj:
Ciało półpełne z wyższego zakresu, dobrze balansuje na granicy półsłodkości oraz półwytrawności znajdując odpowiedni balans, wysycenie nisko-średnie, odpowiednio dopasowane.
Podsumowanie:
Dość gładkie, przyjemnie pijalne, lekkie w odbiorze, szybko znika ze szkła, alkohol kompletnie niewyczuwalny (7.7% ABV). Złożone w sposób umiarkowanie dobry: przede wszystkim rozpoczyna się od nut czekolady, które w dobrym tonie pojawiają się za sprawą jej mlecznej, deserowej, pralinowej oraz na finiszu gorzkiej odmiany. Kolejna faza buduje się wokół nut melanoidynowych, które stawiają na akcenty pumpernikla, przypieczonej skórki od chleba, przypieczonego spodu od ciasta, a także na wycofane nuty opiekanych pianek Marshmallow. Nieco później daje o sobie znać akcent kakao, które za sprawą ekwadorskich łusek kakaowca stało się głównym dodatkiem do piwa. Drugi plan eksponuje się za sprawą nut podbudowy słodowej, która opiera się na zasypach czekoladowych, ciemnych oraz palonych. Kolejny etap szeroko zakreśla akcenty kawy, która oprócz swoich charakterystycznych cech jej ziarnistej odmiany wnosi również umiarkowane nuty palone i kwaskowe. Następnie wyczuwalne stają się nuty opiekane, tostowe, karmelu, toffi, melasy, czy cukru trzcinowego. Dopełnienia smaku stanowią suszone owoce w postaci orzechów laskowych i włoskich oraz wycofanych nut rodzynek. Finisz typowy dla stylu, ziołowy, odchmielowy. Zbalansowane zostało w sposób przyzwoicie dobry. Już od początku wyczuwalne stają się umiarkowane nuty półsłodkiej czekolady, która przechodzi od mlecznych do pralinowych, deserowych aż po niewielką dozę gorzkich akcentów. Kolejna faza stawia na bardzo delikatnie półwytrawne nuty melanoidynowe mieszające się z lekką półsłodkością opiekanych pianek Marshmallow. Następnie ostatnio wyczuwalny ton podtrzymują nuty kakao. Drugi plan zakreśla się za sprawą delikatnie półwytrawnej podbudowy słodowej, która płynnie przechodzi w półwytrawne nuty kawy ziarnistej, a także jej akcenty palone oraz kwaskowe - odsłodowe. Kontrujące okazują się nuty tostowe, opiekane, karmelu, toffi, melasy, czy cukru trzcinowego oddające w smaku półsłodkie tony. Trend ten podtrzymują suszone owoce, a na finisz pojawia się subtelna, półwytrawna kontra w postaci ziołowych nut odchmielowych. Podsumowując, aromat zaskakuje pozytywnie i robi dobre wrażenie, które niestety częściowo zaciera się w smaku. Rozpoczynając od porównania Choco Porteru z piwem Wesołych Świąt 2018 (bazą do rozszerzonej, opisywanej wersji) różnice są na korzyść tego pierwszego, jednakże nie są to oszałamiające efekty. Również napis na etykiecie uwidaczniający informację o 10. miesięcznym leżakowaniu piwa nie do końca mam wrażenie przekłada się na końcowy efekt smakowy. Niemniej jednak jest dobrze pijalne oraz posiada przyzwoitą prezencję, więc zasługuje na ocenę 3.65/5. Zdecydowanie do niezobowiązującej w jakikolwiek sposób degustacji.
